Makijaż do pracy – jakie ruchy otrzymują zielone światło?

Makijaż do pracy – jakie ruchy otrzymują zielone światło?

Służbowy dress code to nie jedyne, czego powinnyśmy się trzymać. Drobne zasady obowiązują też w kontekście makijażu do pracy. O jakich mowa? Sprawdzamy!

Makijaż do pracy – tak czy nie?

W formalnej etykiecie, szczególnie etykiecie biznesowej, przyjęło się, że kobieta powinna być chociaż lekko pomalowana. Głównie chodzi o to, by zakryć sińce pod oczami czy przebarwienia, nałożyć trochę różu na policzki i nieco podkreślić oczy. Nie trzeba przy tym przesadzać. Wystarczy tak naprawdę kilka minut, by wyglądać świeżo i promiennie, akcentując przy tym swoje atuty.

Co ważne, niemile widziany jest mocny makijaż. Mowa tutaj zarówno o konturowaniu rodem z Instagrama czy à la Kim Kardashian, jak i o ciemnym smoky eyes, cieniach brokatowych czy w szalonym, intensywnym kolorze. Ważny jest umiar, a wręcz lepiej jest użyć danego kosmetyku za mało aniżeli zbyt dużo.

Zadbana cera

Podstawą każdego makijażu jest odpowiednia pielęgnacja. Jeśli chcemy, by nasz makijaż wyglądał dobrze i utrzymał się wiele godzin, nie możemy o niej zapominać. Dokładne oczyszczanie twarzy, nawilżanie i regularne złuszczanie martwego naskórka to prawdziwy must-have.

Na zadbanej cerze podkład będzie prezentował się niczym druga skóra, szczególnie jeśli wtłoczymy go gąbeczką. Następnie wystarczy już tylko nałożyć korektor pod oczy, przypudrować się, a na policzki zaaplikować trochę różu, by nadać twarzy blask i efekt trójwymiarowości.

Uważajmy jednak na efekt maski i pamiętajmy o idealnym dobraniu odcienia produktów do koloru skóry i karnacji.

Rzęsy starannie pomalowane

Oczy zawsze niesamowicie przykuwają uwagę. Podczas pracy wielokrotnie patrzymy na swojego rozmówcę, zatem musimy skupić się, by nasze spojrzenie było bez zarzutu. Na początku zadbajmy o ramę oka, którą stanowią brwi. Wystarczy lekko poprawić ich kształt i uzupełnić ewentualne luki miękką kredką bądź cieniem, a potem całość utrwalić żelem do brwi.

Wracając do samych oczu, na powiekach powinny znaleźć się stonowane cienie – beże, brązy, karmele. Nie musimy też malować kreski, wystarczy zagęszczenie linii rzęs choćby ciemniejszym cieniem.

Rzęsy pociągnięte tuszem absolutnie nie mogą być sklejone ani z widocznymi grudkami bądź rozmazanymi kropeczkami osypanego produktu. Dobrze jest poświęcić tej czynności więcej uwagi. Pośpiech nie jest wskazany.

Usta naturalnie podkreślone

Wiele z nas preferuje mocniejszy kolor ust, pozostawiając tylko lekko wytuszowane rzęsy. Musimy jednak pamiętać, że w miejscu pracy, szczególnie w kontakcie z klientem, czerwona szminka nie będzie dobrze się prezentować.

Najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest użycie pomadki o naturalnym bądź tylko odrobinę ciemniejszym od naszych warg kolorze.

Neutralną propozycję, która jest też bardzo uniwersalna, stanowi po prostu błyszczyk. Nada on ustom piękny połysk, przy czym nie trzeba stale monitorować jego stanu oraz ponownie go aplikować. Dodatkowo, nawet gdy się zjada, to dalej wygląda dobrze.

Zdj. główne: Diana Olynick/unsplash.com

Zostaw komentarz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *